Ogólne

Kłopoty z piegżą. Kłopoty piegży

Do tej pory nie wiem co było najistotniejszą przyczyną, że kanie rude zdecydowały się opuścić Okrągły Las. Upierdliwe towarzystwo wron? Kilkudniowy pożar wysypiska śmieci (dym przez Wartę szedł do owego lasu)? Bardzo irytowało mnie też wypalanie traw. Kto wie, czy dym z tego nie pomógł wykurzyć kanie. Ktoś bezczelnie wypalał trawy w pobliżu remizy strażackiej, a dym robił swoje. Kto palił zeszłoroczne trawy, których nasionami żywiły się zimą mazurki, trznadle czy szczygły to nie wiem. Mam nadzieję, że nie strażacy. Oni w końcu powinni przestrzegać przed tym procederem, a nie sami to uprawiać. Iść do nich i pytać? Pewnie zostałbym zignorowany. Podzieliłem się swoimi wątpliwościami z doktorem Mizerą. Doktor dzwonił w tej sprawie do straży i wypalanie się zakończyło. Jednak moje nadzieje na kanie okazały się płonne. Ptaki widać w innym miejscu zadomowiły się na dobre. Na zaprzestaniu wypalania tych traw skorzystała piegża. Mała, pozornie szara pokrzewka. Ilekroć przechodziłem w pobliżu, to zawsze niemal spotykałem ją na ulubionym przez mazurki zimą krzewie dzikiej róży, albo w bezpośrednim pobliżu.

„Samiec piegży zbierający budulec do gniazda; skraj jednej z malowniczych wsi na bagnach nad Prypecią; Ukraina; 03.05.2007” w obiektywie Mateusza Matysiaka  www.mateuszmatysiak.pl

Pokrzewki do tej pory sprawiają mi wiele kłopotów. Omawiana dzisiaj piegża pewnie męczyła mnie w szkole ze swoim wyjątkiem ortograficznym. Jednak nauka odróżniania poszczególnych pokrzewek była znacznie gorsza. A i teraz gajówka i cierniówka mogą sprawić mi w tym kłopot. Później biedziłem się długo z odnalezieniem jarzębatki.

Piegża jest pokrzewką, która najbardziej zaufała ludziom. Zasiedla bowiem chętnie parki i ogrody. Preferuje środowiska gdzie są gęste, zwarte skupienia niskich krzewów i żywopłoty. Ceną za zbliżenie się do ludzkich siedzib jest częsta utrata lęgów na rzecz kotów. A szkoda, na ogrodzie jest wręcz nieoceniona, 30% jej pożywienia stanowią mszyce. Na dodatek tego ładnie śpiewa.  Dość często też przychodzi jej wychowywać pisklę kukułki.

Ptak ten, w porównaniu do innych pokrzewek, może zadziwić występowaniem w miastach, a szczególnie na ich obrzeżach. Żeby go zobaczyć trzeba poprzeglądać gęstsze krzewy w których bardzo lubi przebywać. Czasami wylatuje z nich i pięknie śpiewa. Często przesiaduje na ich skrajach. Nie jest specjalnie płochliwy, zatem nie będzie wielkiego problemu z jego odróżnieniem.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij