Ogólne

Za szybą

O tym jak to z Fundacją było (i jest naprawdę)…

Fundacja jako instytucja dla Lalutka nie zrobiła NIC, dosłownie nic.

Jej rola polega na tym, że udostępnia SWOJE KONTO, a rodzice SAMI POKRYWAJĄ KOSZTY terapii, leczenia, diety, zbierają faktury, potem wysyłają je do Fundacji. A ta weryfikuje czy dana rodzina nie chce np naciągnąć ludzi, sprawdza rachunki i po ok 6 tygodniach przelewa równowartość faktur na konto rodziców.

Więc żeby pomóc Lalutkowi Reiwsz musi zwyczajnie mieć w ręku PIENIĄDZE. Już nie raz znalazła się w sytuacji, że musiała się zapożyczać, sprowadzając leki z USA, bo FUNDACJA NIE WYRAZIŁA ZGODY, chociaż na subkoncie Lalutka były środki, by sama przelać równowartość leków na konto apteki!
Reiwsz poprosiła, żeby nie podkreślać roli, jaką rzekomo odgrywa fundacja, bo to nieprawda, ludzie tworzą przez to sobie mylny obraz. Rodzice sami muszą pozyskać środki na leczenie dla swych dzieci. SAMI!!! Piszą apele, rozsyłają, szukają sponsorów, robią cuda. Fundacja nie przykłada do tego palca. TYLKO UDOSTĘPNIA KONTO, a zwraca z dużym opóźnieniem, niestety.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij