Ogólne

Z ptakami po obszarach Natury 2000. Dolina Pasłęki

Swego czasu w Wojskowej Komendzie Uzupełnień w Wałczu wręczono mi niezwykły prezent, a mianowicie bilet z jedną stronę. Do Braniewa konkretnie. Co ja wiedziałem o tym mieście? Tyle prawie co nic. Data nadania praw miejskich 1254 rok. Zachowane do tej pory: wieża bramna biskupiego zamku, kościół Świętej Trójcy sięgający XVI wieku, kościół Świętej Katarzyny i Magdaleny z XIV wieku, kościół Świętego Krzyża z XVIII wieku, budynek sławnego swego czasu Collegium Hosianum z XVIII wieku, fragmenty murów miejskich z XIV wieku i spichlerz z XVII -XVIII wieku. Czyli coś z bogatej historii 18-tysięcznego miasta zostało. Braniewo jest jednym z nielicznych miast, które nie osiągnęło przedwojennej liczby mieszkańców. Podobno wtedy zamieszkiwało je ponad 30 tysięcy mieszkańców.

Do samego Braniewa zawiodła mnie „Strzała Północy”, czyli pociąg mknący z Elbląga do właśnie tego miasta z oszałamiającą prędkością około 30 -35 kilometrów na godzinę. Po latach przyznam, że widoki z okien wspomnianej strzały na Zalew Wiślany, czy mijany po drodze uroczy Frombork były wspaniałe. Wtedy jednak nie to piękno człowiekowi było w głowie. Trafiło mi się trochę paskudnie. Jednostka wojskowa w której trafiła mi się dwuletnia przerwa w życiorysie miała niezbyt chlubne tradycje w historii PRL-u. Pacyfikacja robotników Gdyni w 1970 roku, jak też okupacja Warszawy od grudnia 1981 roku chluby zapewne jej nie przynosiły. Co ciekawe, wszystkich tych rzeczy dowiedziałem się dopiero niedawno w mediach. Dobrze, że tak się stało. Służba ze świadomością wątpliwej jakości tradycji byłaby cięższa. 

Po latach chwile spędzone w Braniewie wspominam prawie sympatycznie a szczególnie przechadzki na strzelnicę w Pierzchałach w pełnym oporządzeniu szczególnie. Człowiek nawet nie zdawał sobie sprawy z bogactwa aviofauny jaka tam była i na szczęście zachowała się po dziś dzień. Ornitologicznym akcentem był też dowódca mojej jednostki major R., ochrzczony przez nas „Bocianem” dla jakoś dziwnego przez niego chodzenia.

Wspomniane Braniewo leży nad Pasłęką, jedną z piękniejszych rzek. Warto wiedzieć, że cała jej dolina od źródeł po ujście do Zalewu Wiślanego jest obszarem Natury 2000 i jest obszarem specjalnej ochrony ptaków. Na jej terenie naliczono 44 gatunki ptaków (lęgowych lub przelotnych)wymienionych w Załączniku I Dyrektywy Ptasiej. Dolina Pasłęki jest ważną ostoją w naszym kraju orlika krzykliwego, bielika, derkacza i zimorodka. W dużej ilości występuje tutaj bocian biały. Spotykane tutaj są (w czasie lęgowym i na przelotach): nur czarnoszyji,  bąk, czapla biała, bocian czarny, łabędź czarnodzioby, łabędź krzykliwy, bernikla białolica, bielaczek, trzmielojad, kania czarna, kania ruda, błotniaki: stawowy, łąkowy i zbożowy, orzeł przedni, rybołów, drzemlik, sokół wędrowny, kropiatka, zielonka, żuraw, biegus zmienny, batalion, łęczak, rybitwy: rzeczna, białowąsa i czarna, włochatka, lelek, dzięcioły: zielonosiwy, średni i białogrzbiety a także lerka i podróżniczek.

 

Batalion w obiektywie Czarka Pióro www.cezarypioro.pl 

I jeszcze jedna ciekawostka: w XX w. bobry kanadyjskie pojawiły się w Polsce. Żyły one tylko tylko w województwie warmińsko-mazurskim nad rzeką Pasłęką.  Niestety do chwili obecnej prawdopodobnie wymarły (w Polsce bobry kanadyjskie nie podlegają ochronie gatunkowej), ponieważ ostatnie badania wykazały obecność nad Pasłęką jedynie bobra europejskiego.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij