Ogólne

Specjalista od kamuflażu

 

Bąk w obiektywie Czarka Pióro.

Dużo przypadków w opisie dzisiejszego bohatera. Pierwszym z nich było spotkanie się z nim w zabagnionej dolinie Samy w Szamotułach. W nocy, owszem, zdarzało mi się go słyszeć, ale na spotkanie nie liczyłem. Bąk bowiem prowadzi nie dość, że skryty, to jeszcze nocny tryb życia. Wtedy też wydaje swój głos, porównywany przez wielu ornitologów do ryku krowy. Mi kojarzy się on z dźwiękiem podobnym gdy dmuchniemy do pustej butelki. Co przyczyniło się, do zauważonego przeze mnie, dyskretnego przelotu bąka tuż nad wiechciami trzcin? Nie wiem. Być może coś go spłoszyło. Cokolwiek jednak by to nie było, dzięki temu mam bąka w notesie „ptaków widzianych”. Następnym takim przypadkiem jest lektura … „Pana Tadeusza”, gdzie występuje nasz bohater i mnie pozytywnie do ptaka natchnęła. Temat ten zostawię jednak na ekobloga. Przypadkiem też znalazłem powyższe zdjęcie, jakże piękne, w zasobach Cezarego.

Wspomniana prędzej dolina Samy w Szamotułach, z mojego punktu widzenia, jest bardzo ciekawym miejscem. Swego czasu obserwowałem tam zimą samego puchacza! Dane mi było sukcesywnie przyglądać się budowie arcyciekawego gniazda, jakie konstruuje remiz. Tam też widziałem wąsatkę, rybitwę czarną, czy opisanego już na tej stronie derkacza. Do tych pięknych spotkań dołożę oglądania kań rudych, błotniaków stawowych, żurawi. Gdybym był mieszkańcem Szamotuł pewnie starałbym się zarazić kilku ludzi do założenia „użytku ekologicznego”.

Bohater dzisiejszego dnia jest nader bardzo ciekawym przedstawicielem rodziny czaplowatych. Bardzo widocznym tego znakiem jest esowato wygięta szyja w trakcie lotu. Jego środowiskiem są rozległe trzcinowiska na terenach podmokłych i brzegach jezior. Tam się rozmnaża i zdobywa pożywienie. Stojąc bez ruchu w płytkiej wodzie poluje na drobne zwierzęta. Zaniepokojony przyjmuje charakterystyczną pozę z wyciągniętą pionowo szyją i dziobem, stając się mniej widocznym wśród trzcin.

W ostatnich latach nastąpiła poprawa warunków siedliskowych bąka, poszerzają się pasy trzcin, ptak powoli adoptuje na tereny lęgowe pola uprawne. Sprzyjają mu też wilgotne wiosny. Czynniki te spowodowały wzrost jego populacji z około tysiąca par lęgowych w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku do czterech i pół tysiąca w latach obecnych.

Bąk jest ptakiem wędrownym. Na tereny lęgowe przylatuje zwykle w marcu, niekiedy w kwietniu. Opuszcza je we wrześniu i październiku. Zdjęcie Czarka świadczy o tym, że pojedyncze osobniki decydują się pozostawać w Polsce na zimę.

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij