Ogólne

Posłaniec

 

Kruki w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl

Do XIX wieku historycy sądzili, że przydomek „Czarny”, sławnego na całą Europę rycerza Zawiszy z Garbowa herbu Sulima, wziął się z powodu noszenia przez niego zawsze czarnej zbroi. Dopiero we wspomnianym czasie ktoś zwrócił uwagę, że w poselstwie do papieża (tak tego słynnego poselstwa, kiedy trzeba było wyważać drzwi, gdyż papież przed nim się zamknął) wystąpił w zbroi srebrzystej. W tymże XIX wieku zwrócono uwagę na przydomki jego braci: Jan Farurej (Egipcjanin) i Piotr Kruczek. Tajemnica Zawiszy Czarnego wyszła na jaw, był „Czarnym” z powodu kruczoczarnych włosów. Moją uwagę w tej zagadce zwrócił przydomek Piotra. Skoro przybrał on kruka, musiało to znaczyć, że w XV wieku na ziemiach polskich, ptak ten nie miał złej reputacji.

Jutro Wszystkich Świętych więc w dzisiejszej notce Posłaniec ze świata Zmarłych wydaje mi się być na miejscu. Tymbardziej, że kruki ostatnio są aktywne, ot choćby wczoraj oglądałem je w stadzie! Pewnie to krucza młodzież koczowała w południowym kierunku. W grupie młodym łatwiej zdobyć pokarm, stawić czoło niebezpieczeństwu jak też poznać partnera na całe życie. Zawsze kiedy pisałem o tych ptakach panowała posępna atmosfera. Czy inaczej nie potrafię napisać o kruku? Mam nadzieję, że dam radę to zrobić.

Dlaczego ludzie ze strachu zawsze zrywają się na równe nogi? Dlaczego nie inaczej? Skąd te pytania? Otóż omawiany dzisiaj kruk jest jedynym gatunkiem z wszystkich ptaków, który zdrowo mnie … wystraszył! Zrobił to tak perfekcyjnie, że zerwałem się (dosłownie i w przenośni) na, wspomniane prędzej już, „równe” nogi. Jak do tego doszło? Banalnie prosto. Zmęczony długim łażeniem po lesie, łąkach i nad brzegami rzek postanowiłem odpocząć. Usiadłem pod sosną rosnącą przy drodze. Kruk, być może po długim locie postanowił wypocząć na … tej samej sośnie! Miałem małego pecha, to on pierwszy mnie dostrzegł. Jak potwornie głośno wrzasnął! Nie spodziewałem się po nim takiej siły głosu! Dowcip mu wyszedł jak mało komu. Komu wyżej opisana sytacja wydała się mało komiczna, to dołożę fragment wypowiedzi profesora Jana Bednorza z artykułu Jacka Łuczaka „Co ma myśliwy do kruka?”:

„Kruk może lokalnie jakieś szkody wyrządzić, ale zwykle to nie jego wina. Na przykład koło Grodziska Wielkopolskiego wywożono resztki z rzeźni na pola. Według przepisów trzeba je bronować, by nie były dostępne dla zwierząt. Tego nie zrobiono i rolnicy dziwili się, że nagle kruki się pojawiły. Pisali pismo do konserwatora przyrody, że kruki wyjadają ziemniaki. Poparł to nawet profesor łowiectwa z Akademii Rolniczej, który kiedyś napisał, że jak kruk się naje zajęcy, to musi zagryźć ziemniakiem!

Od kiedy to kruk je ziemniaki? Surowy ziemniak to jest szczyt trucizny. Tego żaden zwierz nie ruszy! Kruk może jedynie powyrywać pędy w poszukiwaniu pędraków. Bo gdy wyrwie jednego ziemniaka i znajdzie pędraka , to pomyśli, że pod drugim też znajdzie. Kruki bardzo szybko się uczą. Chłopi mają wtedy wprawdzie stratę, ale niech pamiętają, że kruki pojawiły się tam ze względu na padlinę. I kto tu jest winny? Nie rzeźnia, tylko kruki.”

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij