Ogólne

A kind of magic

 Bielik, kruki i sroka w obiektywie Czarka Pióro. www.cezarypioro.pl

Śniadanie niedzielne ma u mnie w domu swój niepowtarzalny urok. Wszystcy przy stole, parówki, grzane kiełbaski, herbatka i sympatyczna atmosfera. Co prawda „szklany bożek” może jest tu nieco nie na miejscu, ale nie marudzę.

Tak samo było dzisiaj. Luźne rozmowy, surykatki na drugim programie i … Niespecjalnie wysoko, za oknem pojawił się motyw do wpisu. (W samą porę bo wczorajszych kilka tysięcy szpaków, zrobiło co prawda na mnie wrażenie, ale to jest szerszy temat na ekobloga) W południowo-wschodnim kierunku leciał bielik. Przy posiłku niby nic nowego, zdarzył mi się kiedys taki widok przy obiedzie a jednak zrobił kilkunastosekundowe wrażenie!

O podobnym posiłku opowiadała mi Kamikazi. Przy pysznej jajecznicy delektowała się widokiem bielika, błotniaka stawowego i czapli białych. Gwoli wyjaśnienia należy dodać jednak, że widok ten miała ze stołówki nad Biebrzą.

A mój dzisiejszy bielik, dorosły, bo ogon wyraźnie był biały, no cóż, dla mnie to jednak rodzaj magii. Chciałoby się częściej takich posiłków.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij